|
|
2008-08-19
|
Same przyjemności, telefon od potencjalnego pracodawcy, który wcale nie chciał mnie zatrudnić, choć obiecywał złote góry i sprawiał wrażenie, że cieszy się z pracownika w mojej osobie.
Nie odzywał sie miesiąc. Ja dałam spokój z przypominaniem mu się, a on dzwoni dziś po to tylko, żeby mi powiedzieć, że nie zatrudni mnie, bo dowiedział się o mnie złych rzeczy od poprzednich pracodawców. Facet wykonał telefon po to tylko!!! Żeby mnie zdołować.
Oj małomiasteczkowe układy, jak ja nienawidzę tego grajdoła. Wszyscy wszystko wiedzą. Płakałam pół dnia wyobrażając sobie niestworzone rzeczy kto i co mógł naopowiadać o mnie i ile drzwi jeszcze przede mną zamknął. Mam poczucie krzywdy, ale wierzę, że stanie się sprawiedliwości zadość kiedyś. Ciągła walka o byt. Po trzydziestce i wciąż niepewność pracy, a jak bym donosiła i siedziała cicho to byłoby inaczej, tylko czy na pewno? Ten blog chyba nie po to był założony żeby siać dolinę, ale tak wychodzi, trudno. Musze gdzieś dać upust myślom moim czarnym. |
|
Komentarzy:
0
|
|
Znowu dolina.
2008-06-20
|
Piszę sobie żeby sobie ulżyć, bo nikt mnie nie wysłucha, ani mi nie pomoże jeśli nie ja sama. Zastanawiam się nad życiem swoim czasem. Czy ono ma sens i czy coś się da zmienić żebym zaczęła doceniać to co mam i czuć się szczęśliwa nareszcie. Niby bajka, niejedna marzy żeby tak mieć. Lecz wszystko psuje nastrój i samopoczucie. Budzę się z migreną średnio 2 tygodnie na miesiąc. Jem tabletki , cholernie drogie tabletki i nic mnie nie cieszy. Wczoraj miałam myśli samobójcze. Co byłoby lepsze? Podciąć żyły, czy iść na tory? Doszłam do wniosku, że innego człowieka nie można obciążać czymś takim, ale ja zbyt tchórzliwa jestem na taką decyzję chyba. Wszyscy mają mnie w dupie, a ja sobie nie radzę. Przyjaciele są fajni, ale mieszka się z mężem, na razie jeszcze z teściami. Rodzice pozbyli się kłopotu w postaci mojej osoby już dawno temu i nie angażują się w moje problemy, radości w ogóle, odkąd wyprowadziłam się z domu. Komu się zwierzać? Popieprzonym psychologom? A może już psychiatra by się przydał... Mam nadzieję, że przeprowadzka coś zmieni w moim postrzeganiu świata. |
|
Komentarzy:
0
|